Poniedziałek, 28 września 2026
Imieniny: Wacław, Marek, Tymoteusz
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

Westerplatte 2026: Tusk ostrzega świat przed powtórką błędów. „Nie możemy zostawić Ukrainy samą”

Podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej premier Donald Tusk wezwał wolny świat do solidarności z Ukrainą i ostrzegł przed polityką ustępstw wobec Rosji.
Wideo Westerplatte 2026: Tusk ostrzega świat przed powtórką błędów. „Nie możemy zostawić Ukrainy samą”

Lekcja z Westerplatte: nikt nie może zostać sam

Na gdańskim Westerplatte, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę, odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary II wojny światowej. W tym roku obchody nabrały szczególnego znaczenia – za wschodnią granicą Polski od ponad dwóch lat trwa wojna, a słowa o bohaterstwie obrońców składnicy wojskowej przeplatają się z ostrzeżeniami przed powtórką historii. Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, podkreślił, że najważniejszym wnioskiem z września 1939 roku jest to, iż napadnięty kraj nigdy nie może zostać pozostawiony samemu sobie.

Szef rządu mówił wprost: „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”. Te słowa padły w miejscu, które dla Polaków jest symbolem heroicznej, choć osamotnionej walki – przeciwko przeważającym siłom wroga stanęło zaledwie około 200 żołnierzy, podczas gdy Niemcy dysponowali ponad 3,5 tysiącami żołnierzy i marynarzy.

Monachium nie może się powtórzyć: ostrzeżenie dla Zachodu

Premier nawiązał w swoim wystąpieniu do układu monachijskiego z 1938 roku, kiedy to europejskie mocarstwa, chcąc uniknąć wojny, oddały Hitlerowi Czechosłowację. – „Jeśli my dzisiaj powiemy »to tylko Ukraina«, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu »to tylko Polska«” – ostrzegał Tusk. Jego zdaniem, bierność świata wobec agresji Rosji na Ukrainę byłaby powtórką fatalnych błędów z lat 30. XX wieku, kiedy to bagatelizowano zagrożenie ze strony hitlerowskich Niemiec, a hasła takie jak „nie będziemy umierać za Gdańsk” przyczyniły się do eskalacji konfliktu.

Premier podkreślił, że odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej ponoszą zarówno hitlerowskie Niemcy, jak i sowiecka Rosja, i nie ma tu miejsca na żadne dwuznaczności. – „To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości” – dodał. W tym kontekście Tusk zaznaczył, że dzisiejsza Polska musi polegać na własnej sile oraz na realnych sojuszach, a nie na mitach czy zaklęciach. – „Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników” – mówił.

Wojna za polską granicą: Rosja agresorem, Zachód musi działać

Obchody na Westerplatte odbyły się w cieniu wojny w Ukrainie, która – jak przypomniał premier – pochłonęła już tysiące ofiar, w tym dzieci, i wciąż trwa zaledwie kilkaset kilometrów od polskiej granicy. Tusk podkreślił, że doświadczenia września 1939 roku powinny być przestrogą dla całego wolnego świata. – „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów” – apelował.

Premier zwrócił uwagę, że Rosja już teraz prowadzi działania hybrydowe wymierzone w państwa europejskie. – „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam” – mówił. Wymienił też inne kraje, które doświadczyły agresywnych działań ze strony Rosji: Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. To pokazuje – jak zaznaczył – jak ważna jest dziś solidarność i wspólna odpowiedź państw europejskich na zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Co to oznacza dla Bartoszyc i okolic?

Dla mieszkańców Bartoszyc, miasta położonego zaledwie 50 kilometrów od granicy z obwodem kaliningradzkim, słowa premiera o konieczności wzmacniania obronności i sojuszy nie są abstrakcją. To właśnie w naszym regionie, w ramach NATO-wskiej wzmocnionej wysuniętej obecności, stacjonują żołnierze z Wielkiej Brytanii, Chorwacji, Rumunii i USA, a lokalne jednostki Wojska Polskiego regularnie ćwiczą wspólne manewry z sojusznikami. Dla wielu bartoszyczan temat bezpieczeństwa to nie tylko polityczne hasła, ale codzienność – obserwują oni zwiększony ruch wojskowy na drogach, a także słyszą o kolejnych inwestycjach w infrastrukturę obronną w regionie.

Premier Tusk podkreślił, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. W kontekście Bartoszyc oznacza to, że władze centralne i samorządowe muszą inwestować w obronę cywilną, schrony i systemy ostrzegania, a także w infrastrukturę drogową i mostową, która w razie kryzysu umożliwi szybkie przemieszczanie wojsk. Mieszkańcy naszego regionu, pamiętający czasy zimnej wojny, doskonale rozumieją, że bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze – wymaga stałej pracy i odpowiedzialnych decyzji. Dlatego apele o jedność i solidarność, które wybrzmiały z Westerplatte, mają tu szczególny wydźwięk.

Bohaterstwo nie wystarczy: potrzebna siła państwa i sojuszy

Historia Westerplatte pokazuje, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. Premier Tusk przypomniał, że w przededniu wybuchu wojny załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie. Nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję. – „To nie może być sojusz na papierze” – mówił Tusk, odnosząc się do dzisiejszych zobowiązań NATO i Unii Europejskiej.

Premier zaznaczył, że Polska odgrywa obecnie istotną rolę w Sojuszu Północnoatlantyckim, ale musi też inwestować we własne zdolności obronne. W ostatnich latach wydatki na wojsko wzrosły do ponad 4% PKB, a polska armia zamawia nowy sprzęt – od czołgów Abrams i K2, przez systemy Patriot, po nowoczesne drony. Jednak, jak podkreślił premier, kluczowa jest nie tylko liczebność i wyposażenie, ale także gotowość sojuszników do wspólnej obrony. – „Wiem – za dużo słów, za mało czynów – wielokrotnie słyszałem te słowa także od tych, którzy dzisiaj cierpią wskutek agresywnej postawy sąsiadów i wojny” – przyznał Tusk, apelując o konkretne działania zamiast deklaracji.

„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Jeśli my dzisiaj powiemy »to tylko Ukraina«, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu »to tylko Polska«. Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Najważniejsze liczby i fakty z obchodów

  • 87. rocznica wybuchu II wojny światowej – obchody na Westerplatte w 2026 roku
  • Około 200 polskich żołnierzy broniło Westerplatte przeciwko 3,5 tysiącom Niemców we wrześniu 1939 roku
  • Ponad 80 milionów ofiar II wojny światowej, w tym 6 milionów obywateli Polski
  • Rosyjskie prowokacje i ataki hybrydowe odnotowano w: Finlandii, Łotwie, Litwie, Estonii, Rumunii, Danii, Niemczech oraz Polsce
  • Polska przeznacza na obronność ponad 4% PKB – jeden z najwyższych wskaźników w NATO